Akcje Wittchen (WTN) znajdują się około 73% poniżej szczytów z ostatnich trzech lat, a na przełomie maja i czerwca 2026 roku kurs runął o dodatkowe 25% w ciągu zaledwie kilkunastu sesji. Paradoksalnie, właśnie podczas tej fali wyprzedaży na rynku pojawiły się rekordowo wysokie obroty – często sygnał, że część inwestorów zaczyna dostrzegać okazję. Czy to już moment na odwrót? Najnowsze dane finansowe wciąż nie dają jednoznacznej odpowiedzi.

Kolejny kwartał spadków

Grupa Wittchen podała wstępne wyniki za drugi kwartał 2026 roku. Przychody wyniosły 104,4 mln zł, co oznacza spadek o 7% w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. W całym pierwszym półroczu sprzedaż sięgnęła 190,3 mln zł – o 8% mniej niż przed rokiem.

Najgorzej wypadła sprzedaż detaliczna, która w półroczu obniżyła się o 9% (do 168,9 mln zł). Segment B2B utrzymał się praktycznie na stabilnym poziomie, notując symboliczny wzrost o 1% (do 21,4 mln zł).

Głównym problemem pozostaje segment walizek i akcesoriów podróżnych – wciąż największa kategoria przychodowa spółki. Zarząd wskazuje, że popyt na walizki mocno ucierpiał z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie, który ograniczył ruch turystyczny. Do tego dochodzi ostrożny popyt konsumencki i rosnąca presja konkurencyjna.

Wyniki I kwartału wciąż ciążą

Pierwsze trzy miesiące roku były dla Wittchen wyjątkowo trudne. Przychody spadły do 85,8 mln zł (z 93,8 mln zł rok wcześniej), EBITDA skurczyła się z 11,8 mln zł do 4,7 mln zł, a spółka zanotowała 5,1 mln zł straty netto – wobec 4,2 mln zł zysku w I kwartale 2025 roku. Winą za ten wynik zarząd obarczył mroźną zimę, która ograniczyła ruch w sklepach stacjonarnych, słabszy popyt konsumencki oraz spadek ruchu turystycznego po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Pozytywnym sygnałem było natomiast zmniejszenie zapasów o 25% r/r, do niespełna 102 mln zł, co poprawiło rotację towarów i uwolniło kapitał obrotowy. Przepływy operacyjne wyniosły 0,2 mln zł wobec aż –12 mln zł rok wcześniej, co świadczy o poprawie sytuacji płynnościowej.

Zarząd liczy na przełom w III kwartale

Mimo słabych wyników menedżerowie spółki są ostrożnie optymistyczni. Jędrzej Wittchen, prezes zarządu, powiedział:

„Podejmujemy szereg działań ukierunkowanych na wzmocnienie sprzedaży i poprawę rentowności. Zwiastunem tych zmian jest wyhamowanie tempa spadków w czerwcu. Liczymy, że pozytywne efekty podejmowanych działań, obejmujących między innymi rozwój asortymentu produktowego, będą bardziej widoczne w drugim półroczu, wraz z wprowadzeniem nowej kolekcji jesień-zima 2026. Obejmie ona nowy asortyment odzieży i dodatków, czyli obecnie najdynamiczniej rosnącej kategorii produktowej Grupy.”

Marcin Szyguła, wiceprezes zarządu, dodał:

„Myślę, że odbicie w zakresie wyników powinno nastąpić w III kwartale, ponieważ II kwartał jeszcze będzie bardzo pod presją I kwartału i straty, a wyjście z tego wszystkiego będzie raczej na zasadzie powolnego wyjścia w górę, niż gwałtownego skoku do góry w zakresie realizacji zyskowności.”

Działalność zagraniczna i e-commerce

Sprzedaż zagraniczna osiągnęła w I kwartale 17,4 mln zł, czyli o 5% mniej niż rok wcześniej. Grupa Wittchen posiada obecnie 7 sklepów internetowych i 16 salonów stacjonarnych poza Polską, a w Ukrainie działa 8 sklepów franczyzowych pod marką Wittchen. Zarząd analizuje rentowność zagranicznych lokalizacji – jak wyjaśnił Marcin Szyguła, możliwe jest ograniczenie liczby stacjonarnych sklepów za granicą przy jednoczesnym dalszym rozwoju e-commerce, co docelowo ma poprawić rentowność na rynkach zagranicznych.

Wykres i obroty – czy to już dołek?

Sytuacja techniczna akcji Wittchen budzi mieszane uczucia. Kurs znajduje się około 73% poniżej szczytów, a poprzednia wielka bessa z lat 2018-2020 zakończyła się po spadku o około 76%, po czym nastąpił wieloletni wzrost. Podobnie jak wtedy, podczas obecnego dołka pojawiły się bardzo wysokie obroty. Wielu uczestników rynku zwraca uwagę, że ewentualną linią obrony pozostaje rejon 12 zł, czyli okolice ostatniego dołka.

Zarząd przypomina jednak, że drugi kwartał wciąż będzie pod presją, a poprawa ma być stopniowa. Pierwsze symptomy wyhamowania spadków pojawiły się już w czerwcu, a spółka liczy na odbicie wyników od trzeciego kwartału – dzięki nowym kolekcjom i działaniom zwiększającym rentowność.