Polacy nie zwalniają tempa na rynku kredytów mieszkaniowych. Czerwiec przyniósł kolejny rekord – średnia wnioskowana kwota pożyczki sięgnęła 506,6 tys. zł, a liczba osób, które złożyły wnioski, wzrosła o blisko 15% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Za napędzaniem popytu stoją jednak nie tylko zakupy nieruchomości, ale też lawinowo rosnące refinansowanie starszych, droższych zobowiązań.

Kolejny miesiąc z pulsem powyżej 40 tys. wniosków

Według danych Biura Informacji Kredytowej (BIK), w czerwcu 2026 roku o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 42,83 tys. osób. To o 14,5% więcej niż w czerwcu 2025 roku, choć o 5% mniej niż w maju tego roku. Wśród wnioskodawców wyróżniał się marzec, gdy liczba chętnych dobiła do 63,31 tys. – jednego z najwyższych wyników w historii.

Wartość zapytań wysyłanych do banków i SKOK-ów była o 15,8% wyższa niż przed rokiem. To wciąż wysoka dynamika, ale wyraźnie niższa niż w poprzednich miesiącach – w maju wzrost wynosił 32,7%, w kwietniu 29,8%, a w marcu aż 80,5%. Eksperci tłumaczą to efektem bazy: rynek porównuje się już do miesięcy, w których ożywienie było w pełni widoczne.

Coraz wyższe kwoty – średnia przebija pół miliona

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w czerwcu wyniosła 506,64 tys. zł, co jest najwyższym wynikiem w historii. To o 6,2% więcej niż przed rokiem i o 0,2% więcej niż w maju. Tym samym już czwarty miesiąc z rzędu średnia przekracza próg pół miliona złotych.

Za wzrostem stoją dwa czynniki: większa niż przed rokiem liczba wnioskodawców oraz systematycznie rosnąca kwota, o jaką występują. Główny analityk Grupy BIK, dr hab. Waldemar Rogowski, wyjaśnia:

Ponieważ większy wpływ na wartość Indeksu będzie miała w kolejnych miesiącach liczba wnioskodawców, która prawdopodobnie ustabilizuje się, a przy wzroście średniej kwoty, spowoduje wyhamowanie dynamiki wzrostu wartości Indeksu w kolejnych miesiącach.

Refinansowanie napędza popyt

Nie wszystkie wnioski oznaczają zakup nowego mieszkania czy domu. Jak wskazuje BIK, około 30% bieżącej akcji kredytowej to wnioski o refinansowanie już posiadanego kredytu. Klienci wykorzystują niższe oprocentowanie, aby zamienić droższą pożyczkę na tańszą.

O nadal dobrej sytuacji popytowej świadczy większa o blisko 15 proc. rok do roku liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy w czerwcu tego roku. Warto mieć na uwadze, że nie wszystkie wnioski są związane z zakupem nieruchomości na rynku pierwotnym czy wtórnym. Część klientów chce zaciągnąć kredyt mieszkaniowy refinansujący już posiadany kredyt – komentuje Rogowski.

Koszt kredytu spada, ale geopolityka studzi optymizm

Wyraźnie zmieniły się też warunki cenowe. W maju mediana oprocentowania kredytów mieszkaniowych (z wkładem 20%) w ofercie dziewięciu dużych banków wynosiła 6,46% dla kredytów ze stałą stopą na 5 lat i 5,63% dla zmiennych. W lipcu było to odpowiednio 5,84% i 5,52%.

Za spadek oprocentowania stałego odpowiada przede wszystkim niższa stawka IRS PLN 5Y, którą banki biorą pod uwagę przy kalkulacji stałej raty. Ekspert portalu RynekPierwotny.pl, Andrzej Prajsnar, zwraca jednak uwagę, że w maju za gwarancję stałej raty trzeba było jeszcze sporo dopłacić – teraz oferta wygląda korzystniej, ale sytuacja geopolityczna, szczególnie na Bliskim Wschodzie, wciąż generuje ryzyko i może wpływać na decyzje kredytobiorców.

Majowe dane pokazują, że banki i SKOK-i udzieliły 27,6 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości ponad 13,1 mld zł – to już trzeci miesiąc z rzędu, gdy wartość przekracza 13 mld zł. W ciągu pięciu miesięcy 2026 roku sprzedano łącznie 130,2 tys. kredytów o wartości 60,6 mld zł, co oznacza wzrost odpowiednio o 49,5% i 61,5% w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku.