Czy polska gospodarka traci impet? Najnowsze dane od ekspertów Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) nie napawają optymizmem. W marcu Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK) spadł o 0,8 punktu w stosunku do lutego. To już drugi miesiąc z rzędu, kiedy ten barometr przyszłych tendencji gospodarczych wskazuje na spadek.

Co mówią liczby?

Eksperci BIEC nie pozostawiają wątpliwości: obecne warunki otoczenia gospodarczego zwiększają niepewność i ryzyko, w tym ryzyko wyższej inflacji. W swoim raporcie stwierdzili wprost: „Warunki panujące obecnie w otoczeniu gospodarki nie sprzyjają tendencjom wzrostowym”.

Z ośmiu składowych WWK, tylko dwie uległy poprawie w stosunku do lutego, trzy się nie zmieniły, a kolejne trzy… pogorszyły się. To nie jest obraz ożywienia.

Gdzie jest ten popyt?

W marcu poprawił się napływ nowych zamówień do sektora przetwórstwa przemysłowego. Ale uwaga – to poprawa względna. Wśród firm wciąż dominują te, które odczuwają spadek tempa napływu zamówień.

„Trudno więc na razie mówić o wczesnych sygnałach ożywienia popytu” – wskazali analitycy BIEC.

Co ciekawe, największą poprawę odnotowała branża przetwórstwa ropy naftowej. Eksperci tłumaczą, że to bezpośrednia konsekwencja wzrostu cen tego surowca, a więc i produktów z niego wytwarzanych.

Finanse firm bez wyraźnej poprawy

Konsekwencją słabego napływu zamówień i wyników produkcji jest brak wyraźnej poprawy sytuacji finansowej przedsiębiorstw. Dane GUS wskazywały na nieznaczną poprawę rentowności na koniec ubiegłego roku, ale badania za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują, że ta tendencja się nie utrzymała.

Nastroje menedżerów też nie dopisują

W marcu pogorszyły się nastroje menedżerów dotyczące zarówno ogólnej sytuacji gospodarczej, jak i sytuacji w ich własnych firmach. BIEC zauważa, że przypływ optymizmu z początku roku został przerwany konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Ten konflikt odbił się też na warszawskiej giełdzie, powodując spadek podstawowych indeksów, które teraz zmieniają się w rytmie wahań cen ropy naftowej.

A co na rynkach światowych?

Niepewność nie dotyczy tylko Polski. W Wielkiej Brytanii wskaźnik nastrojów konsumentów w marcu wyniósł -21 pkt, wobec -19 pkt miesiąc wcześniej. Sprzedaż detaliczna (z paliwami) spadła tam w lutym o 0,4% m/m.

Za oceanem indeks sentymentu konsumentów Uniwersytetu Michigan w marcu ustabilizował się na poziomie 55,3 pkt.

Czy rządowe działania pomogą?

W odpowiedzi na zawirowania, polski rząd wprowadza działania osłonowe dotyczące cen paliw. Minister finansów Andrzej Domański ocenił, że ich koszty są do udźwignięcia dla budżetu, a ważne jest utrzymanie dobrego „momentum” w gospodarce.

Sejm uchwalił już nowelizację ustawy o zapasach ropy, wprowadzającą urzędowe ceny maksymalne na benzynę i olej napędowy. Ekonomiści Banku Millennium oceniają, że te działania zmniejszają ryzyko silnego wyskoku inflacji i wspierają scenariusz stabilnych stóp procentowych.

Podsumowując, gospodarcza pogoda w Polsce jest pochmurna. Wskaźniki spadają, nastroje się psują, a na horyzoncie wciąż wisi widmo inflacji. Wszystkie oczy są teraz zwrócone na skuteczność rządowych interwencji i rozwój sytuacji geopolitycznej, która wciąż rzuca długi cień na perspektywy wzrostu.