Złoto podskoczyło o 3% po wstępnym pokoju USA–Iran. Ale rynek nie był zaskoczony
Pixabay.com / mostafa_meraji
Złoto rozpoczęło poniedziałek od mocnego skoku. Cena kruszcu wzrosła o 3,06% i sięgnęła 4 339 USD za uncję – najwyższego poziomu od 9 czerwca. Impulsem było wstępne porozumienie pokojowe między USA a Iranem, ale dane z rynku opcji i dark pooli wyraźnie sugerują, że instytucje przygotowywały się na ten ruch już przed weekendem.
Porozumienie, które zmieniło nastroje
Przedstawiciele USA i Iranu ogłosili wstępny pakt kończący wojnę, który przewiduje ponowne otwarcie cieśniny Ormuz – szlaku morskiego odpowiadającego za około jedną czwartą globalnego transportu ropy. Kwestia irańskiego programu nuklearnego nie została jednak rozstrzygnięta i wymaga dalszych negocjacji. Oficjalne podpisanie dokumentu zaplanowano na piątek w Szwajcarii, o czym poinformował premier Pakistanu Shehbaz Sharif w serwisie X.
Porozumienie natychmiast pociągnęło w dół ceny ropy naftowej – surowiec potaniał do poziomów nienotowanych od ponad trzech miesięcy. To z kolei wpłynęło na oczekiwania co do polityki pieniężnej.
Dlaczego tańsza ropa wspiera złoto?
Analityk UBS Giovanni Staunovo zwrócił uwagę, że niższe ceny ropy skłoniły inwestorów do obniżenia oczekiwań co do podwyżki stóp procentowych, co z kolei wsparło notowania złota. Widać to w danych z narzędzia CME FedWatch: prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp w USA spadło z 69% tydzień wcześniej do 53% po ogłoszeniu porozumienia.
Do tego doszło wyraźne osłabienie dolara amerykańskiego – indeks dolara spadł do najniższego poziomu od dziesięciu dni. Słabsza waluta USA sprawia, że złoto wyceniane w dolarach staje się relatywnie tańsze dla posiadaczy innych walut. W Polsce uncja złota podrożała o 2,70% do 15 865 PLN, częściowo z powodu spadku kursu USD/PLN o 0,30%.
Uwaga skupiona na Fed
Staunovo ocenił również, że do trwalszego umocnienia złota potrzebne są szersze zmiany makro – spadek rentowności obligacji, dalszy spadek cen ropy oraz sygnały, że rynkowe oczekiwania co do jastrzębiego Fedu osiągnęły szczyt. Na razie rynek czeka na rozpoczynające się w tym tygodniu posiedzenie Rezerwy Federalnej – pierwsze pod przewodnictwem nowego prezesa Kevina Warsha. Powszechnie oczekuje się utrzymania stóp procentowych bez zmian.
Co mówią opcje i dark poole?
Szczególnie wiele mówi struktura rynku instrumentów pochodnych. Reżim opcyjny zmienił się z wzmacniającego (przy ujemnej gamie -457K) na tłumiący (przy dodatniej +115,59K). Oznacza to, że dealerzy nie wzmacniają już ruchu, ale go stabilizują. Poziom 4 376 USD za uncję (odpowiadający 400 USD dla funduszu GLD) stanowi kluczową strefę techniczną. Przełamanie go może otworzyć drogę do dalszych wzrostów.
Między aktualną ceną a pierwszym dużym klastrem dark pooli (GLD 419–424, czyli około 4 591–4 640 USD) znajduje się 21 dolarów przestrzeni bez istotnych barier ze strony instytucji. Łączna wartość tych dark pooli przekracza 1,5 miliarda dolarów. Poniżej wsparcia znajdują się przy GLD 389,75 (448,2 mln USD) i GLD 374,30 (836,2 mln USD), które zostały przetestowane w dołku. Ściana calli przy GLD 420 (+33,59K) to naturalny cel obecnego impulsu.
Interesująco wygląda też struktura wygasających w piątek 18 czerwca opcji. Call OI wynosi 635 tysięcy kontraktów, podczas gdy put OI to 344 tysiące. Ta asymetria wskazuje, że rynek pozycjonował się byczo jeszcze przed weekendowym komunikatem z Bliskiego Wschodu. Współczynnik zmienności GVZ spadł z 28,33 do 26,85, a krzywa net vanny przechodzi przez zero – środowisko sprzyja spokojnemu, ukierunkowanemu ruchowi, a nie gwałtownym wahaniom. Dodatkowo niedźwiedzie zamykają pozycje ITM – sprzedaż putów przy GLD 450 (ok. 4 923 USD) wzrosła z 130,1 mln do 178,93 mln dolarów, co wskazuje na realizację zysków po wcześniejszym zabezpieczaniu się przed spadkami.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.