Narodowy Bank Polski konsekwentnie dokupuje złoto, ale wartość jego rezerw w kruszcu w czerwcu spadła o ponad 16 mld zł. Powód? Globalna przecena metalu szlachetnego. Mimo to prezes Adam Glapiński potwierdza cel 700 ton i chwali się historycznym momentem – Polska znalazła się w pierwszej dziesiątce banków centralnych świata pod względem zasobów złota.

Aktywa rezerwowe NBP na koniec czerwca

Oficjalne aktywa rezerwowe na koniec czerwca 2026 r. wyniosły 1 bln 107,7 mld zł. Oznacza to wzrost o 25 mld zł (2,3 proc.) w porównaniu z majem i o 211,4 mld zł (23,6 proc.) w ujęciu rocznym. W dolarach amerykańskich było to 293,5 mld USD – spadek o 1,3 proc. w skali miesiąca, co wynika z umocnienia dolara.

Złoto: spadek wartości mimo wzrostu ilości

Wartość złota w skarbcach NBP wyceniono na 307,8 mld zł, co stanowi 27,8 proc. całkowitych aktywów rezerwowych. To spadek o 2,2 pkt proc. w porównaniu z majem. W ujęciu złotowym kruszec stracił na wartości 16,4 mld zł (5,1 proc.) w ciągu miesiąca. W dolarach zasoby złota wyniosły 81,6 mld USD – spadek o 7,5 mld USD (8,4 proc.) w skali miesiąca.

Przyczyną jest przecena na światowych rynkach. Na koniec czerwca za uncję płacono 3945 USD – pierwszy raz od początku listopada poniżej 4000 USD. To spadek o 13,2 proc. w ciągu miesiąca i aż 29,5 proc. od historycznego maksimum z końca stycznia (5595 USD).

Mimo to bank centralny nie tylko nie sprzedał złota, ale wręcz zwiększył jego fizyczną ilość. Według danych z końca maja NBP posiadał 19,736 mln uncji (ok. 616,8 ton). Prezes Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji podał, że na koniec czerwca bank miał 632,4 ton złota. Z kolei dane z końca maja wskazują na zakup 18 ton w ciągu czerwca – te liczby pochodzą z różnych okresów i mogą wynikać z aktualizacji wyceny lub rozbieżności w raportowaniu.

„Konsekwentnie kupujemy złoto, korzystając z niskich cen, z obniżek i jednorazowych okazji” – powiedział Adam Glapiński. Podtrzymał, że celem NBP jest osiągnięcie 700 ton.

Prezes poinformował także, że niezrealizowane zyski ze złota wynoszą 127,5 mld zł. W jego kadencji bank centralny kupił łącznie 529 ton złota. W 2024 roku było to 90 ton, w 2025 roku – 102 tony, a w bieżącym 2026 roku – 82 tony. Polska znalazła się w gronie dziesięciu państw o największych zasobach złota na świecie.

Bezpieczeństwo rezerw: inspekcje w Nowym Jorku i Londynie

Glapiński dodał, że w czerwcu na jego polecenie przeprowadzono dwie rozszerzone inspekcje polskiego złota przechowywanego w oddziale Fed w Nowym Jorku oraz w Banku Anglii w Londynie. Nie stwierdzono żadnych ryzyk. Obecnie około 104,7 ton złota znajduje się w Polsce, a po zakończeniu przebudowy siedziby NBP w Warszawie pojemność „supernowoczesnego skarbca” ma być „praktycznie nieograniczona”.

Inflacja w celu, stopy bez zmian

Podczas tej samej konferencji prezes odniósł się do polityki pieniężnej. Inflacja w czerwcu spadła do 2,5 proc., czyli dokładnie do celu NBP. Rada Polityki Pieniężnej po dwudniowym posiedzeniu (zakończonym 8 lipca) utrzymała stopy procentowe bez zmian – stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc.. To czwarta z rzędu decyzja bez zmian. Ostatnia obniżka miała miejsce w marcu 2026 r. o 0,25 pkt proc.

Glapiński określił swoje nastawienie jako „zdecydowanie gołębie” i stwierdził, że po wakacjach możliwa jest obniżka stóp. – Jeśli się nic nie zmieni, wszystkie sygnały i parametry będą takie jak teraz, to jest prawdopodobne – powiedział. Dodał jednak, że nie wie, jak zdecydują pozostali członkowie Rady. Ewentualna obniżka mogłaby być jedna, jeszcze w tym roku.

RPP nie spotyka się decyzyjnie w sierpniu, więc kolejna możliwość zmiany stóp pojawi się dopiero we wrześniu. Na razie koszt pieniądza pozostaje na poziomie 3,75 proc., a perspektywy inflacji – zdaniem prezesa – są dobre, choć ryzykiem pozostają ceny energii i sytuacja geopolityczna.