Złoto wciąż na celowniku Wall Street. Bernstein tnie prognozę, ale zostawia 30 proc. wzrostu
Pixabay.com / PublicDomainPictures
Złoto wciąż ma być jednym z wielkich rynkowych tematów tej dekady. Mimo że Bernstein zrewidował w dół swoją długoterminową prognozę, nowy cel wciąż zakłada wyraźną zwyżkę notowań. Bob Brackett, analityk Bernstein z Wall Street, w raporcie opublikowanym 21 września wskazał 5 600 USD za uncję jako poziom docelowy na 2030 rok.
Bernstein tnie prognozę, ale pozostaje bykiem
Nowy cel to obniżenie poprzedniej prognozy o 500 USD — wcześniej Bernstein zakładał 6 100 USD za uncję. Mimo to nastawienie analityków pozostaje bycze. We wtorek kurs XAU/USD korygował w okolicach 4 300 USD, co oznacza, że do celu na 2030 rok zostałoby około 30 proc. wzrostu.
Korekta ma związek przede wszystkim z realnymi stopami procentowymi w USA. Wzrosły one z około 1,7 proc. we wcześniejszej części roku do około 2,7 proc., co podnosi koszt alternatywny trzymania złota, czyli aktywa nieprzynoszącego odsetek. Zmieniły się też oczekiwania rynku co do polityki Fed: zamiast obniżek stóp wyceniane są obecnie kolejne podwyżki.
Banki centralne wciąż kluczowe dla złota
Mimo wyższych stóp Bernstein zakłada, że kruszec może dalej drożeć. Analitycy zwracają uwagę na odporność złota w ostatnich latach, również w okresach, gdy zacieśnianie polityki pieniężnej zwykle ciążyłoby notowaniom.
Najważniejszym strukturalnym wsparciem pozostają zakupy banków centralnych. Zdaniem Bernstein wielu dużych posiadaczy rezerw ma wciąż relatywnie mały udział złota w aktywach. Chiny, Japonia i Arabia Saudyjska trzymają w kruszcu mniej niż 10 proc. swoich rezerw, co pozostawia przestrzeń do dalszej dywersyfikacji kosztem dolara i innych głównych walut rezerwowych.
Tezę wspierają też szersze dane. Najnowsze badanie World Gold Council pokazało, że zdecydowana większość ankietowanych banków centralnych spodziewa się wzrostu globalnych rezerw złota w ciągu najbliższego roku, a wiele z nich zakłada spadek udziału aktywów dolarowych. Trend zakupów banków centralnych jest jednym z filarów hossy od 2022 roku i — jak zauważa Bernstein — pomagał równoważyć okresy odpływu kapitału z funduszy ETF oraz presję wyższych rentowności obligacji. Zasoby złota w ETF-ach pozostawały w tym roku zasadniczo stabilne, a sam kruszec wykazał odporność mimo ostatniej podwyżki stóp przez Rezerwę Federalną.
Ryzyka dla scenariusza wzrostowego
Bernstein wymienia jednak czynniki, które mogą popsuć ten obraz. Największym zagrożeniem byłoby spowolnienie zakupów złota przez banki centralne. Do tego dochodzą wysokie ceny energii, które mogą podtrzymywać inflację i skłonić Fed do kolejnych podwyżek stóp. W takim wariancie złoto mogłoby ucierpieć przez umocnienie dolara i dalszy wzrost rentowności obligacji.
Société Générale też stawia na kruszec
W podobnym tonie wypowiada się Société Générale. Francuski bank wchodzi w ostatni kwartał 2026 roku z pozytywnym nastawieniem do złota, zakładając, że banki centralne dopiero zaczynają cykl podwyżek i nie zdołają wyprzedzić inflacji. SocGen utrzymuje wagę złota na poziomie 10 proc. i 10 proc. w szerokim koszyku surowców, podnosi za to akcje z 55 do 58 proc. i obcina obligacje rządowe z 15 do 12 proc. Bank sugeruje, że w obecnych warunkach lepiej może sprawdzić się portfel 60/20/20.
Analitycy SocGen wskazują na powrót tzw. debasement trade, czyli strategii ochrony kapitału przed utratą wartości pieniądza. Napędzają ją geopolityczna fragmentacja i wątpliwości wobec wiarygodności fiskalnej USA. Banki centralne nadal kupują złoto, ograniczając jednocześnie ekspozycję na amerykańskie obligacje skarbowe. Globalne zasoby funduszy ETF opartych na złocie wróciły przy tym w okolice 3 000 ton.
Prognozy Société Générale zakładają 4 750 USD za uncję w IV kwartale 2026 roku, 5 000 USD w II kwartale 2027 roku i 5 250 USD w III kwartale 2027 roku. Średnioroczne szacunki to 4 500 USD dla 2026 roku i 5 125 USD dla 2027 roku. Bernstein celuje natomiast w 5 600 USD za uncję na 2030 rok, a Société Générale w 5 250 USD w III kwartale 2027 roku.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.