Piątek, 29 maja, przyniósł kolejne wyraźne osłabienie polskiej waluty względem głównych konkurentów na rynku Forex. Prawdziwy test złotego miał miejsce jednak w poniedziałek, 1 czerwca 2026 r., gdy Narodowy Bank Polski (NBP) opublikował swoje oficjalne kursy średnie.

Dolar amerykański (USD/PLN) kosztował tego dnia 3,6319 zł, euro (EUR/PLN) 4,2341 zł, frank szwajcarski (CHF/PLN) 4,6378 zł, a funt szterling (GBP/PLN) 4,8924 zł.

Dlaczego złoty traci na wartości?

Kurs złotego traci ze względu na pogorszenie rynkowego sentymentu. Inwestorzy liczyli, że pokój między USA a Iranem zostanie ogłoszony w niedzielę, zamiast tego otrzymali informację o wymianie ognia.

Dowództwo Centralne USA przeprowadziło kolejne „uderzenia w samoobronie” na cele wojskowe w południowej części Iranu. Teheran odpowiedział uderzeniem na bazę lotniczą w Kuwejcie.

Z drugiej strony wsparciem dla złotego pozostaje dzisiejszy odczyt PKB. Według szacunków GUS wzrósł on w I kw. 2026 r. aż o 3,5 pkt. proc. rok do roku. To pokazuje, że polska gospodarka wciąż rozwija się bardzo szybko mimo zawirowań wywołanych wojną na Bliskim Wschodzie.

Euro w oczekiwaniu na decyzję EBC

Nieco inna sytuacja ma miejsce w przypadku notowań EUR/PLN, które pozostają w ostatnich tygodniach wyjątkowo stabilne. Kurs euro utrzymuje się w wąskim przedziale wahań 4,23-4,26 zł.

Złotemu sprzyjają relatywnie dobre dane z polskiej gospodarki, spadająca inflacja oraz ostrożne podejście Rady Polityki Pieniężnej do dalszych zmian stóp procentowych. Jednocześnie inwestorzy nadal mają nadzieję na szybkie zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie.

Na ten moment nie widać jednak silnych impulsów, które mogłyby wywołać większy ruch na EUR/PLN. Takim może okazać się decyzja Europejskiego Banku Centralnego wraz z oczekiwaną podwyżką stóp procentowych.

Frank szwajcarski jako „bezpieczna przystań”

Ciekawie wygląda para CHF/PLN, ponieważ frank szwajcarski tradycyjnie jest traktowany przez inwestorów jako tzw. bezpieczna przystań. Oznacza to, że w momentach rosnącej niepewności na rynkach kapitał zaczyna odpływać z bardziej ryzykownych aktywów i trafia właśnie do franka.

Mimo lekkiego pogorszenia rynkowego sentymentu notowania CHF/PLN wracają w rejon 4,63 zł.

Z drugiej strony wsparciem dla franka pozostaje wiarygodność Szwajcarskiego Banku Narodowego oraz solidne fundamenty gospodarki.

Funt brytyjski stabilizuje po politycznej burzy

Funt przecenił się w maju względem złotego o blisko 5 groszy, co miało związek z kolejnym kryzysem politycznym w Wielkiej Brytanii i dywagacjami na temat możliwej rezygnacji premiera Keira Starmera. Obecnie jednak notowania GBP/PLN wracają powyżej 4,89 zł.

„Choć brytyjski premier nie zamierza dobrowolnie ustąpić z urzędu, tak niepewność może ciążyć na notowaniach brytyjskiej waluty” – zauważa analityk portalu Comparic.

Na wykresie dostrzegane są mieszane sygnały, które wskazują, że rynek nie ma pewności względem dalszego ruchu pary walutowej GBP/PLN. Aktualnym scenariuszem jest próba przejścia do trendu bocznego.

Co dalej z dolarem?

Z technicznego punktu widzenia para USD/PLN wciąż znajduje się w konsolidacji między wsparciem 3,58 zł a oporem 3,67 zł. Bazowym scenariuszem pozostaje dalsza konsolidacja w tym zakresie.

Perspektywy dolara są ściśle związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Jeśli porozumienie USA-Iran zostanie zawarte, dolar mógłby dalej mocno tracić na wartości.

Jednak, według analityków, dołek na parze USD/PLN jest już za nami i w najbliższych miesiącach nie zobaczymy dolara poniżej 3,50 zł.