Zondacrypto w ogniu śledztwa. 30 tys. poszkodowanych i zimny portfel wart 4,5 tys. bitcoinów
Pixabay.com / WorldSpectrum
Czy polska giełda kryptowalut ukrywała przed klientami gigantyczną dziurę w finansach? Właśnie to sprawdza prokuratura, a skala potencjalnej afery jest oszałamiająca.
Prokuratura Regionalna w Katowicach oficjalnie wszczęła śledztwo w sprawie giełdy Zondacrypto. Sprawę prowadzą funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia. Chodzi o podejrzenie wprowadzenia w błąd klientów co do możliwości zakupu i przechowywania kryptowalut oraz walut fiducjarnych, co miało doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem.
„Właściciel giełdy przyznał, że od 2022 r. Zondacrypto nie miała dostępu do tzw. zimnego portfela, gdzie przechowywane miały być środki o wartości około 4500 bitcoinów, co zatajono przed klientami” — poinformowała prokuratura.
Sprawa obejmuje zdarzenia na terenie całego kraju od 2022 roku. Podstawą do działania były zarówno zawiadomienia klientów, jak i medialne doniesienia o problemach z wypłatą środków. Prokurator Michał Binkiewicz podkreśla, że większość zgłoszeń dotyczy właśnie trudności z wypłatą zdeponowanych funduszy.
Klucz do fortuny zaginął razem z „królem kryptowalut”
Tu sprawa robi się naprawdę mroczna. Kluczowym problemem jest brak dostępu do portfela z 4,5 tys. bitcoinów. Klucze do niego miał posiadać Sylwester Suszek, znany jako „król kryptowalut”, założyciel poprzedniczki Zondacrypto – giełdy BitBay.
Suszek zaginął w marcu 2022 roku w tajemniczych okolicznościach. Miał wówczas 33 lata. Ostatni raz widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. Co ciekawe, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej przestały działać kamery monitoringu. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka Marianowi W. postawiono już zarzut pozbawienia wolności.
Instytucje rozkładają ręce. Gdzie szukać pomocy?
Premier Donald Tusk stwierdził, że poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy osób. Co w tej sytuacji mogą zrobić klienci? Odpowiedź instytucji nadzoru jest jasna, ale mało pocieszająca.
Komisja Nadzoru Finansowego wskazuje, że zgodnie z obecnymi przepisami nie jest właściwym organem w sprawie giełd kryptowalut, ponieważ nie nadzoruje ich działalności. Jacek Barszczewski, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej KNF, wyjaśnia: „W każdym przypadku, jeżeli działania podmiotu noszą znamiona przestępstwa, należy złożyć zawiadomienie do odpowiednich organów ścigania, w tym zakresie właściwe są Policja i Prokuratura„
KNF przypomina, że od dawna ostrzegał przed ryzykami związanymi z kryptowalutami, w tym ich spekulacyjnym charakterem i zaangażowaniem w przedsięwzięcia oszukańcze.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi od 31 stycznia 2025 roku postępowanie wyjaśniające wobec operatora serwisu. Do tej pory otrzymał ponad 200 sygnałów, z czego prawie wszystkie wpłynęły w ciągu ostatnich dwóch tygodni. UOKiK zwraca jednak uwagę, że sprawa może wykraczać poza jego mandat.
„Pojawiające się wątki dotyczą nie tylko ewentualnego wprowadzania w błąd, ale przede wszystkim możliwego oszustwa, nieprawidłowego dysponowania środkami, procederu prania pieniędzy czy niewyjaśnionego wciąż zaginięcia założyciela Zondacrypto. Tego rodzaju kwestie wykraczają daleko poza mandat UOKiK” – podkreśla Urząd.
Co robić? Prokuratura wydaje jasny apel
Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach, prokurator Michał Binkiewicz, apeluje do wszystkich pokrzywdzonych, aby zgłaszali się do najbliższych prokuratur i jednostek policji. Wszystkie zawiadomienia mają trafić do katowickiej prokuratury.
Dodatkowo, Koalicja Obywatelska na Podkarpaciu uruchomiła specjalną stronę internetową i system bezpłatnej pomocy osobom poszkodowanym. Pomoc skierowana jest do mieszkańców Podkarpacia, ale też osób z całego kraju.
Tymczasem śledztwo nabiera tempa, a sieć powiązań się zagęszcza. Marian W., poza zarzutami związanymi z zaginięciem Suszka, jest oskarżony o kierowanie międzynarodową grupą przestępczą zajmującą się wyłudzeniami podatku VAT i nielegalnym obrotem paliwami na kwotę blisko 1,3 mld zł. Akt oskarżenia przeciwko niemu i pięciu innym osobom trafił już do sądu.
Sprawa Zondacrypto to nie tylko problem z wypłatami. To potencjalnie jedna z największych afer finansowych ostatnich lat, z zaginięciem, zimnym portfelem i siecią powiązań kryminalnych w tle. Klienci giełdy muszą uzbroić się w cierpliwość – droga do odzyskania środków dopiero się zaczyna.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.