ZUS ma nową strategię. 9 na 10 kontroli z nieprawidłowościami
Pixabay.com / PiotrZakrzewski
Kontrole ZUS coraz rzadziej są dziełem przypadku. Od stycznia do sierpnia 2026 r. inspektorzy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przeprowadzili 20 529 kontroli płatników składek, a nieprawidłowości wykryli w 90,1 proc. z nich. Łączny wynik finansowy tych ustaleń to 373,3 mln zł.
Zakład nie ukrywa, że to zasługa zmiany podejścia. Zamiast masowo kontrolować jak najwięcej firm, ZUS wybiera podmioty do audytu na podstawie analizy danych i modeli ryzyka.
Skuteczność w liczbach
Nieprawidłowości stwierdzono w 18 495 kontrolach. W 15 697 z nich miały one wymiar finansowy. Pozostałe kontrole zakończyły się ustaleniami bez wymiaru finansowego. Tak wynika z danych ZUS. Zdecydowaną część kwoty — 369,6 mln zł — stanowiły ustalenia dotyczące nieprawidłowego naliczania składek na ubezpieczenia społeczne. Pozostałe 12,7 mln zł dotyczyło naliczania lub rozliczania świadczeń z ubezpieczeń społecznych.
Główny inspektor kontroli ZUS Szymon Kasprowski tak komentuje dane:
Dane za osiem miesięcy 2026 r. pokazują, że skuteczna analiza ryzyka pozwala ograniczać liczbę kontroli przy jednoczesnym zwiększaniu ich skuteczności.
Najważniejsze liczby w skrócie:
- 20 529 – kontrole płatników składek od stycznia do sierpnia 2026 r.
- 90,1 proc. – odsetek kontroli z nieprawidłowościami
- 373,3 mln zł – łączny wynik finansowy kontroli
- 369,6 mln zł – ustalenia dotyczące składek na ubezpieczenia społeczne
- 12,7 mln zł – nieprawidłowości w naliczaniu lub rozliczaniu świadczeń
Mniej kontroli, lepsze wyniki
Porównanie z poprzednimi latami pokazuje, jak duża to zmiana. W 2017 r. ZUS przeprowadził ponad 60,8 tys. kontroli, a w 2018 r. blisko 59 tys. W tamtym czasie nieprawidłowości wykrywano w około 65 proc. przypadków. Dziś odsetek przekracza 90 proc. — i to przy znacznie mniejszej liczbie samych kontroli.
Jeszcze dobitniej wyglądają statystyki finansowe. W 2017 r. średni wynik finansowy przypadający na jedną kontrolę wynosił około 6 tys. zł. Obecnie to ponad 18 tys. zł, czyli mniej więcej trzy razy więcej niż dziewięć lat temu.
ZUS podkreśla, że to potwierdzenie skuteczności nowej strategii. Inspektorzy korzystają z informacji zgromadzonych w systemach ZUS, danych z rejestrów publicznych oraz modeli ryzyka. Dzięki temu trafiają przede wszystkim do firm, w których prawdopodobieństwo nieprawidłowości jest największe.
Z danych wynika, że mniejszej liczbie kontroli towarzyszy obecnie wyraźnie wyższy efekt finansowy. Zakład tłumaczy to odchodzeniem od szeroko zakrojonych działań kontrolnych na rzecz precyzyjnego typowania podmiotów.
Na co ZUS patrzy
Wśród wykrywanych problemów dominują zbiegi tytułów do ubezpieczeń społecznych, zaniżanie podstaw wymiaru składek, nieprawidłowe rozliczanie osób pracujących dla własnego pracodawcy oraz wykorzystywanie różnych form zatrudnienia do zmniejszania obciążeń składkowych.
Zakład szczególną uwagę zwraca na pracę platformową, gdzie pojawiają się skomplikowane modele zatrudnienia. W ostatnim czasie błędy częściej niż przeciętnie wychodziły na jaw w transporcie międzynarodowym, działalności związanej z zatrudnieniem i pośrednictwem pracy oraz w usługach ochroniarskich. To sektory z dużą rotacją pracowników i dużym wykorzystaniem umów cywilnoprawnych.
ZUS zaznacza przy tym, że nie każda firma z tych branż będzie automatycznie kontrolowana. O wyborze decyduje analiza ryzyka.
Nie wszystko to celowe działania
Większość nieprawidłowości wynika z błędów przy zgłaszaniu do ubezpieczeń lub ustalaniu podstaw wymiaru składek. Chodzi m.in. o spóźnione zgłoszenia, pomyłki rachunkowe czy błędy w dokumentacji.
ZUS podkreśla, że tego typu problemy można zwykle szybko naprawić: wystarczy złożyć dokumenty korygujące i uregulować należności.
Jak zauważa portal Interia Biznes, dla przedsiębiorców nowa strategia oznacza mniej przypadkowych kontroli, ale większe znaczenie prawidłowych rozliczeń. Portal przypomina przy tym, że wysokość opłaconych składek wpływa też na przyszłe świadczenia pracowników.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.