Czy polskie instytucje państwowe muszą uznać małżeństwo jednopłciowe zawarte za granicą? Naczelny Sąd Administracyjny wydał właśnie historyczny wyrok, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych już na niego odpowiada. Oto, co to oznacza w praktyce dla tysięcy par.

Historyczny wyrok NSA

Sprawa dotyczy dwóch Polaków, Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana (J.C. i M.T.), którzy zawarli związek małżeński w 2018 roku w Berlinie. Po powrocie do Polski chcieli, by ich małżeństwo zostało uznane i wpisane do krajowego rejestru stanu cywilnego. Spotkali się z odmową, ponieważ polskie prawo nie przewiduje małżeństw jednopłciowych.

Ale 20 marca 2026 roku wszystko się zmieniło. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wcześniejsze decyzje i zobowiązał kierownika Urzędu Stanu Cywilnego m.st. Warszawy do dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa w ciągu 30 dni od zwrotu akt. To nie był przypadek.

Unijny nakaz i stanowisko ZUS

Sprawa ma głęboki wymiar europejski. W 2023 roku NSA skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. W listopadzie 2025 roku Trybunał orzekł, że państwa członkowskie muszą uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte legalnie w innych krajach UE – nawet jeśli ich prawo krajowe tego nie przewiduje.

Po tym rozstrzygnięciu sprawa wróciła do NSA, który wydał ostateczny wyrok. A na niego błyskawicznie zareagował ZUS.

„Od momentu uzyskania dokumentów z USC, panowie J.C. i M.T. będą we wszystkich postępowaniach toczących się przed Zakładem traktowani na równi z innymi małżeństwami zawartymi w Polsce” – oświadczył ZUS.

To konkretna deklaracja. Oznacza, że instytucja będzie respektować takie związki w zakresie swoich kompetencji, np. przy świadczeniach. Jak podaje oko.press, do takiej interpretacji wyroku NSA zobowiązał ZUS wiceminister rodziny Sebastian Gajewski.

Co to oznacza dla par? Konkretne świadczenia

Komunikat ZUS otwiera drogę do przyznania parom tej samej płci pełnej „poduszki socjalnej”. Co to oznacza w praktyce? ZUS będzie mógł wypłacać świadczenia, takie jak zasiłki opiekuńcze, renty rodzinne czy zasiłki pogrzebowe, dotychczas przysługujące jedynie małżeństwom zarejestrowanym w USC. Mowa tu np. o rencie wdowiej, wypłacanej regularnie po śmierci małżonka.

Sprawa Jakuba i Mateusza może być precedensem dla wszystkich par jednopłciowych, które wzięły ślub za granicą.

Wywołana burza i techniczne przeszkody

Wyrok NSA wywołał szerokie dyskusje. Pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula stwierdziła, że orzeczenie – w powiązaniu ze stanowiskiem TSUE – wyznacza kierunek działania państwa w zakresie uznawania małżeństw zawartych za granicą przez pary jednopłciowe powracające do Polski. Zaznaczyła przy tym, że nie oznacza to zmiany przepisów konstytucyjnych.

Z kolei poseł PiS Marcin Warchoł poinformował, że wraz z grupą posłów złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów, na podstawie których NSA wydał ten wyrok.

A tu pojawia się kluczowy problem techniczny. Przedstawiciele samorządów zwracają uwagę, że wdrożenie wyroku nie jest proste. Dlaczego?

„Obecnie funkcjonujący System Rejestrów Państwowych nie jest wyposażony w funkcjonalności pozwalające na rejestrację małżeństw jednopłciowych, a niezbędne rozwiązania systemowe muszą zapaść na poziomie centralnym” – przekazała PAP rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth.

Dodała, że po wprowadzeniu zmian w prawie i technologii, warszawski USC natychmiast przystąpi do realizacji rejestracji. Podobne stanowisko zajęły władze Wrocławia, reprezentowane przez pełnomocniczkę ds. równego traktowania Alinę Szeptycką, które podkreślają potrzebę wydania rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Do czasu wprowadzenia odpowiednich rozwiązań technicznych i prawnych pełna realizacja wyroku może być utrudniona. Ale kierunek jest jasny. ZUS już się przygotowuje, a wyrok NSA staje się kamieniem milowym w polskim prawie.